Klatka, w której będzie trzymana szynszyla powinna być dostosowana do jej potrzeb, ponieważ większość swego czasu będzie ona tam spędzała. Gryzoń musi mieć gdzie spać, jeść, skakać, bawić się, więc klatka powinna być wystarczająco duża. Im większa tym lepsza.

            Kupując ją trzeba zwrócić uwagę, z jakiego tworzywa została wykonana. Najlepiej jest, gdy nie ma w niej dużej ilości elementów plastikowych oraz drewnianych, które nasz ulubieniec w niedługim czasie zniszczyłby. Większość sklepów zoologicznych oferuje klatki z plastikowymi kuwetami, więc warto jest się zapytać, czy możliwe jest kupno samej kuwety w przypadku zniszczenia tej pierwszej. Jednaj najlepszym rozwiązaniem jest pozbawiona ostrych krawędzi kuweta metalowa. Powinna być ona także jak najwyższa, aby wysypanie podściółki z klatki było niemożliwe. W metalowej górze klatki nie powinno być dużych szczelin, ponieważ małe - nowonarodzone szynszylki mogłyby się z niej łatwo wydostać.

            We wnętrzu powinny znajdować się przede wszystkim drewniane półki, po których szynszyla będzie mogła skakać, biegać, odpoczywać. Warto jest też wkładać do klatki gałęzie, lub konary drzew, po których gryzoń będzie mógł skakać, ale także tępić rosnące siekacze. Aby zwierze czuło się bezpiecznie, powinno mieć swój domek, w którym w razie niebezpieczeństwa będzie mogło się schronić. Może być to drewniane pudełko z wyciętym otworem na wejście, lub gliniana donica odwrócona do góry dnem, również z otworem na wejście.

            Dno klatki powinno być grubo wyłożone trocinami, które będą wchłaniać mocz, brzydkie zapachy, zapewniać ciepło i miękkie podłoże. Wiórki należy kupować w sklepach zoologicznych, gdyż pochodzące z niewiadomego źródła mogą zaszkodzić naszemu ulubieńcowi. Klatkę trzeba czyścić od potrzeb zwierzaka, lub od ich ilości w klatce. Im więcej ich trzymamy, tym częściej powinna być czyszczona. Średnio przy jednym osobniku, wymiana wskazana jest minimum raz na tydzień. Kuwetę powinno się myć pod strumieniem gorącej wody, a jeszcze lepiej jest ją raz na jakiś czas wyparzyć, co jest już konieczne, gdy nasz gryzoń chorował.

            Dla wygody właściciela, wejście do klatki powinno być wystarczająco duże i zarazem uniemożliwiające ucieczkę szynszyli (odpowiednio zabezpieczone). Szerokie, aby z łatwością włożyć miseczkę z jedzeniem, miskę do kąpieli pyłowych, czy w razie potrzeby rękę, gdy będziemy chcieli np. dołożyć sianka, czy zebrać resztki jedzenia. Jeśli zdecydujemy się na miseczkę stojącą, musi być ona na tyle ciężka, aby szynszyla nie mogła jej wywrócić. Najlepsza będzie ceramiczna lub gliniana. Jednak bardzo dobrym rozwiązaniem jest metalowa miska zawieszana na metalowych prętach klatki. Na wodę najlepsze jest duże poidełko kulkowe z metalową końcówką, ponieważ plastikowa końcówka w krótkim czasie zostanie zniszczona.

            Trzeba się także poważnie zastanowić, w którym miejscu ma stać klatka. Nie może być ono przypadkowe. Musi stać w miejscu, gdzie zwierze nie będzie narażone na ciągłe budzenie, stres, hałasy, ponieważ w odróżnieniu od ludzi prowadzi nocny tryb życia, co oznacza, że w ciągu dnia śpi. Niewskazane są także przeciągi, ostre nasłonecznienie, temperatura przekraczająca 25 stopni. Powinna być natomiast w jasnym, spokojnym, ciepłym oraz łatwo dla nas dostępnym miejscu.